skip to content
Dawid Rycerz

"Nie mogli mówić we własnym języku. Zabroniono im śpiewać, grać na bębnach i zakładać tradycyjnych nakryć głowy. Byli upokarzani, opluwani i wyzywani. Wyrzucano ich z domów, pozbawiano ziemi, a całe rodziny przenoszono o setki kilometrów. Dzieci wysyłano do szkół z internatem, by uczyły się w języku, którego nie znały. Robiono im zdjęcia nago, mierzono czaszki, kości przodków wykopywano z cmentarzy i badano. Wszystko po to, by stali się Norwegami, Szwedami, Finami."

Jest to wstęp ze świetnego audioserialu magazynu "Pismo" (poleconego mi niedawno tutaj na fedi), który przybliża nam historię rdzennych ludów północy. https://magazynpismo.pl/audioseriale-pisma/saamowie-wyrzut-sumienia-skandynawii-odcinek-1-polnocnosc/

Cały wątek to kompilacja tego audio serialu, książek "Panowie nas tu przesiedlili" Elin Anna Labba, "Kraj nie dla wszystkich. O szwedzkim nacjonalizmie" Wiktoria Michałkiewicz, filmów "Sami Blood (2016)" "Let The River Flow (2023)"


W Szwecji w latach 1930 powstał pierwszy pseudonaukowy instytut badań
rasowych w Europie, gdzie na wykłady chodziły nazwiska znane z
projektowania nazistowskiej rasistowskiej machiny śmierci. Po II wojnie
światowej kontynuowano pseudonaukowe badania i dehumanizację.

Kościół protestancki brał udział w czystkach etnicznych, zarówno
umacniał poglądy społeczeństwa na temat Saamów, jak i aktywnie brał
udział w nieludzkim traktowaniu dzieci w internatach. Odmawiano nauki w
cieple i przy biurkach oraz kontaktu z rodziną - chów miał być jak
najbardziej "zimny i okrutny". Pamiętając, jak bardzo rozwinięta była
wiedza takiej Szwecji o tym, co potrzebuje dziecko do prawidłowego rozwoju (wycieczka do muzeum IKEA i wartości rodziny szwedzkiej z
przełomu XIX i XX wieku, które opisywałem niedawno), celowo doprowadzano do głębokiej traumy, aby
niszczyć społeczeństwo i podstawy ich kultury.

Internat dla Saamskich dzieci prowadzony przez pastorów
Internat dla Saamskich dzieci prowadzony przez pastorów
Zdjęcia Saamów z muzeum w Karasjok
Zdjęcia Saamów z muzeum w Karasjok
Mapa ziem zamieszkiwanych przez Saamów
Mapa ziem zamieszkiwanych przez Saamów
Historyczne obszary podziału języków
Historyczne obszary podziału języków

Okrajano tak plan nauki tak, aby nie dało się po nim kontynuować
szkoły. Na tyle, żeby jakąś wiedzę przyswoili, ale nie na tyle, żeby
cokolwiek z nią zrobić. Saamowie dalej byli potrzebni na północy - przez
setki lat byli podstawą ekonomii na północy, bo jako jedyni tak dobrze
potrafili przetrwać w skrajnie trudnych warunkach - aby zajmować się
reniferami, rybołówstwem i leśnictwem, przez co system był schizofreniczny. Aby zostać "zwykłym człowiekiem", trzeba było wyzbyć się tożsamości saamskiej, ale system przytwierdzał Saamów do prymitywnego życia.

gákti - strój samów z wełny owczej i skór reniferów
gákti - strój samów z wełny owczej i skór reniferów
lavvu - namiot używany przez nomadów
lavvu - namiot używany przez nomadów
wnętrze lavvu
wnętrze lavvu
zaprzęg z reniferem
zaprzęg z reniferem

Pierwszy raz natknęliśmy się na sklep saamski w Trømso - zaintrygowały nas wyroby z reniferów i zainteresowaliśmy się tematem. Im dalej na wschód, tym więcej czytaliśmy i słuchaliśmy historii, które jednocześnie przewijały się w muzeach i na fotografiach restauracji.

Saamowie do dziś zmagają się z gorszym traktowaniem, upokorzeniami, walczą o odzyskanie swojej spuścizny i reparacje ukradzionych na przestrzeni lat przedmiotów. Tylko w niewielu miejscowościach znajdowały się flagi Saamów i zawsze przyćmione norweskimi flagami sąsiadów. Tereny okolic Karasjoku - miejsca, gdzie znajduje się parlament saamski - są zdecydowanie biedniejsze i zaniedbane od reszty Norwegii. Sytuacja powoli się zmienia i poprawia, ale pierwsza Komisja Prawdy i Pojednania w Norwegii zdała raport dopiero w 2023, w Szwecji czy Finlandii do dziś walczą o podobne komisje.

Rytualny bęben odzyskany w drodze reparacji
Rytualny bęben odzyskany w drodze reparacji
Pudełko zapałek z rogu renifera
Pudełko zapałek z rogu renifera
Kilka słów w różnych językach saamskich
Kilka słów w różnych językach saamskich
Stajnia dla jednego lub dwóch koni na zimę (tak, bardzo mała)
Stajnia dla jednego lub dwóch koni na zimę (tak, bardzo mała)

To wszystko to oczywiście duży skrót - polecam sobie przejrzeć audiobooka, książki, filmy jak kogoś to interesuje. Osobiście potrafię zrozumieć sytuację Saamów i konsekwencje polityki wobec nich - w Polsce dobrze znamy pojęcie germanizacji, rusyfikacji, prób stworzenia homo-sovietus przez socjalistyczne rządy i konsekwencje tego w wyglądzie społeczeństwa w obecnych czasach.

Rozjaśnia to też genezę tego, co się wydarzyło w Niemczech w latach 30. Jak niewiele potrzeba, aby na podatnym gruncie zamienić chorą pseudonaukę w piekło na ziemi i jak strasznie niebezpieczne jest w ogóle dopuszczanie takich chorych praktyk. Nie zaczęło się to w nazistowskich Niemczech ani nie skończyło wraz z ich upadkiem… Demokracja sama z siebie niczego nie gwarantuje, bo kiedy większość chce uciskać mniejszość, to sama się nie spostrzeże, co robi. Zawsze jest potrzebny ktoś z boku, wytykający tak oczywiste zbrodnie.

#saami #sapmi #rasizm #kolonializm #skandynawia #norwegia #szwecja #finlandia

Zobacz oryginalny wpis na Fediversum →