Jadąc powoli wzdłuż północnego brzegu Hiszpanii, odwiedzi...
Jadąc powoli wzdłuż północnego brzegu Hiszpanii, odwiedziliśmy dwie jaskinie i muzeum z prehistorycznymi malowidłami naskalnymi.
W jaskini el Castillo znajdowały się słynne odbicia dłoni datowane na +40 000 lat p.n.e - najprawdopodobniej wykonane przez neandertalczyków.
W ich okolicach i na nich, były dodatkowo namalowane już przez homo sapiens kontury bizonów i byków z okresu magdaleńskiego (~13 000 lat p.n.e.).
W jaskini Monet natomiast były malowidła koni, reniferów i koziorożców - wszystkie z okolic tys. p.n.e.
Zdjęć w środku nie można było robić, więc wrzucam tutaj tylko rekonstrukcje z muzeum. Na zwiedzanie trzeba się wcześniej umówić, albo zarezerwować bilety online i niema co liczyć na znajomość angielskiego.
Cała okolica ma kikadziesiąt takich jaskiń z tysiącami malowideł. Tutaj jeszcze linki do zdjęć ze środka z innych źródeł [https://web.archive.org/web/20250330220304/https://patrimoniodelahumanidadporanka.blogspot.com/ /cueva-de-altamira-y-arte-rupestre.html?m=1](https://web.archive.org/web/20250330220304/https://patrimoniodelahumanidadporanka.blogspot.com/ /cueva-de-altamira-y-arte-rupestre.html?m=1)
Na wycieczce byliśmy też świadkami kłótni zagorzałego katolika wierzącego w kreacjonizm z przewodnikiem.
Starszy pan bardzo się obruszył słysząc, że badania DNA szczątek wykazały, że homo sapiens byli w tamtym okresie czarnego koloru skóry i krzyżowali się z neandertalczykami i nie wierzył twierdząc, że to teorie bez dowodów. Na nic zdało się tłumaczenia, że już istnieje technologia, która to potrafi to potwierdzić na podstawie analizy kodu genetycznego.
Po trzech prośbach o nie przerywanie od przewodnika i trzech uciszeniach przez rodzinę, w końcu przewodnik zakończył wcześniej wycieczkę...