skip to content
Dawid Rycerz

Dzisiejszy dzień był nadwyraz udany. Ogrody pałacowe w Lednice-Valtice zrobiły na nas duże wrażenie - spędziliśmy tam kilka godzin, a przeszliśmy tylko niewielki kawałek. Można było się na chwilę przenieść na plan filmów kostiumowych z Wielkiej Brytanii.

W Brnie znaleźliśmy sklep z Barefootami i udało mi się kupić buty trekkingowe - poprzednie “normalne” Salewa zrobiły się za ciasne, złapały kilka dziur przez które przeciekała woda - ogólnie nie do naprawy.

Na koniec dnia obowiązkowe czeskie piwo i smażony “syr s hranolkami” ;) To już robi się mem, bo zawsze nam postój wypada w Świtawach. Tam tanio i dobrze jemy w “Restaurace na Kopečku” - mają piwo własnej roboty.

Duży pałac widziany przez zadbany trawnik z zachmurzonym niebem powyżej i znakiem na pierwszym planie zakazującym chodzenia po trawie.

Zobacz oryginalny wpis na Fediversum →